szukaj
Strona główna Bieżący numer Artykuły Wydawnictwo Giełda Kontakt
MEDIA SKI

Login:

Hasło:

2009-11-13 11:47:28

Forum miast narciarskich

2009-09-30 13:17:53
Sezonowa prognoza pogody


2009-04-17 17:06:59
INTERALPIN
Insbruk zaprasza na targi

2009-03-26 11:51:37
Wywiercą dziurę w Kasprowym Wierchu?


2009-03-25 10:09:17
Konferencja prasowa Justyny Kowalczyk w Szklarskiej Porębie


 



NA NARTY W GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE


Góry Świętokrzyskie to obok Sudetów najstarsze polskie góry. Najwyższy szczyt - Łysica (612 m n.p.m.) ze słynnymi gołoborzami należy do korony gór polskich i znajduje się w Paśmie Łysogór. To właśnie na niej odbywały się i nadal się odbywają sabaty czarownic. Szczyty Gór Świętokrzyskich przypominają bardziej łagodne wzniesienia niż prawdziwe góry, ale specyficzny, znany z wielu żartów klimat, pozwala na funkcjonowanie dziewięciu ośrodkom narciarskim z dwunastoma wyciągami podporowymi i pięcioma bezpodporowymi. Z pewnością wrażenia z jazdy nie mogą konkurować z tymi podczas jazdy w wyższych górach. Jednak popołudnia czy weekendy spędzone na świętokrzyskich stokach sprawia mieszkańcom Kielc i okolic, a często także mieszkańcom Łodzi i Warszawy, wiele radości. Pomaga w stawianiu pierwszych narciarskich kroków i jest sposobem na aktywną rekreację wtedy, kiedy brakuje czasu na dłuższy wypoczynek.

Narciarstwo zjazdowe na terenie Gór Świętokrzyskich zaczęło rozwijać się dosyć późno w stosunku do innych dyscyplin sportów zimowych (na tym terenie długą i bogatą historię mają skoki i biegi narciarskie). W 1964 po raz pierwszy zorganizowano zawody w konkurencjach zjazdowych. Pierwszy wyciąg narciarski – kielecki „Telegraf” powstał w sezonie 1969/70 na podmiejskiej (wówczas) górze Telegraf. W tym samym czasie powstał wyciąg zaczepowy przy pólkach narciarskich przy kieleckiej skoczni. Obydwa stoki były oświetlone.

W latach 80. sprawnie funkcjonowały wyciągi na Telegrafie, pod Skocznią oraz w Ameliówce. Lata 90. spowodowały powolną katastrofę istniejących obiektów. Powodów było wiele: zmieniająca się sytuacja polityczna, brak środków finansowych, brak ludzi szczerze zainteresowanych kieleckim narciarstwem oraz zmieniające się warunki pogodowe – mniej opadów i krótsze utrzymywanie się pokrywy śnieżnej.

Koniec lat 90. to renesans narciarstwa zjazdowego w świętokrzyskim. Znaleźli się ludzie mający serce do tego pięknego sportu i chcący kultywować drzemiące tutaj tradycje narciarskie. Pierwszym prywatnym wyciągiem narciarskim był wyciąg w Tumlinie, który ruszył w 1998. Spełnił on oczekiwania Kielczan, którzy tłumnie przybyli na jego uruchomienie. Stok do dziś cieszy się dużą popularnością.

Szybko znaleźli się następni inwestorzy. W tym samym roku wyciąg pod skocznią, należący do tej pory do miasta, został wydzierżawiony firmie „Rekspo”, a rok później spółka „Telegraf” wydzierżawiła wyciąg pod Telegrafem i wybudowała w tym samym czasie nowy wyciąg na Ameliówce. W sezonie 2000/2001 obok wspomnianego już wyciągu na Telegrafie postawiono mały wyciąg dla dzieci.

Również poza terenem miasta obserwuje się nowe inwestycje:

1999/2000 - rusza nowy wyciąg w Krajnie

2001/2002 - w Krajnie zainstalowano drugi, równoległy do pierwszego wyciąg

- rozpoczyna pracę wyciąg na stoku Radostowej

2005/2006 - ruszył wyciąg w Widełkach – 40 km od Kielc

- w Tumlinie zainstalowano nowy wyciąg firmy Z. Sztokfisz

2006/2007 - wybudowano wyciąg w Bodzentynie, który ma ruszyć w sezonie 2007/2008

- uruchomiona zostaje mała stacja narciarska w Bałtowie, na terenie słynnego Parku Jurajskiego, 2 nowe wyciągi firmy Z. Sztokfisz i wyciąg bezpodporowy Mikeska

W sezonie 2007/2008 ruszy nowy ośrodek narciarski w Niestachowie – 7 km od Kielc z dwoma nowymi wyciągami firmy Tatrapoma oraz dwoma wyciągami bezpodporowymi. Stoki o powierzchni około 4 ha będą oświetlone, naśnieżane i ratrakowane. Zainstalowano system kontroli dostępu. U podnóża znajdować się będzie obiekt małej gastronomii, wypożyczalnia nart i snowboardów oraz duży parking.

Stoki na terenie regionu są niewysokie, a obecnie istniejące trasy mieszczą się w granicach 300-650 metrów. Trasa na Telegrafie jest trasą trudną i stromą, porównywaną do zakopiańskiego Nosala. Trudność potęguje fakt, że jest ona dość wąska i ograniczona lasem. Pozostałe stoki są łagodne i bezpieczne, doskonałe do nauki jazdy na nartach oraz do popołudniowej, czy weekendowej rekreacji.

Więcej informacji o narciarstwie w Górach Świętokrzyskich można znaleźć na stronie
www.narty-swietokrzyskie.pl.


Agnieszka Dyk

 
Powered by Webvisor Sp. z o.o.